W Polsce i nie tylko znajduje się dość szerokie grono które usilnie twierdzi że opla kupuje ten kogo nie stać na auto niemieckie.Lata zarządu GM zrobiły swoje ,zgadza się. Jednak teraz firma chce zerwać z tą mroczną przeszłością podnieść się na duchu i jakości oczywiście też. Taką nie lada gratką dla fanów opla była specjalnie przygotowana wersja Opla Vectra B w wersji sport.Marzenie fanów opla w tamtych czasach.Dzisiaj jak najbardziej do zrealizowania i to prawie dla każdego Kowalskiego.
Auto ze specjalnie przygotowanym pakietem spojlerów od razu odróżniał sportową wersję od jakże często spotykanej na naszych drogach klasycznej vectry. Do tego dochodzi ponadprzeciętne wyposażenie obejmujące kolorową nawigację + komputer pokładowy,podgrzewane profilowane sportowe fotele, xenonowe lampy,elektroniczne sterowanie klimatyzacji,17 calowe felgi z niskoprofilowymi oponami itd. Całość robi piorunujące wrażenie i stawia pytanie czy to na pewno z vectrą mamy do czynienie?
Do tego można by dorzucić 2.2 litrowy benzynowy silnik o mocy 147 KM i 203 Nm momnetu obrotowego robią swoje. Bardzo mocny dynamiczny ale także mniej oszczędny – średnie spalanie to od 9 do 11 litrów i nawet 13 litrów benzyny w mieście.Dla bardziej oszczędnych pozostaje Vectra 2.2 DTI o mocy 125 KM oraz 270Nm momentu obrotowego co prawda nie dorównuje pod względem dynamiki silnikom z rodziny TDI grupy VW- AUDI ale nie jest też wołem pociągowym Prędkość max 207 km/h i przyspieszenie w granicach 10,6s nie są piorunującymi osiągami. Spalanie średnie około 7 litrów w mieście dochodzące do 9 zaś na trasie możliwe spadki nawet poniżej 6l/100KM .Bardzo duży i pakowny bagażnik szczególnie w wersji kombi – 500 litrów pojemności.
Cena to największe zaskoczenie dla tego auta. W zależności od egzemplarza kształtuje się w granicach 4000 – 5000 $euro; czyli od 16 do 20 tyś PLN,co sprawia może sprawić przeciętny Kowalski,albo fan “białych kruków” w wydaniu opla.

Vectra B Caravan 2.2 DTI SPORT

Vectra B Caravan 2.2 DTI SPORT

Vectra B Caravan 2.2 DTI SPORT
Kupujesz swoje pierwsze auto? Chciałbyś coś sportowego ale nie stać cię na drogie kompakty i jeszcze droższe auta klasy premium? Mamy dla ciebie rozwiązanie,potrafiące załatwić na krzyżówce kilka kompaktów, i to w odpowiedniej cenie! Odpowiedź jest jedna – POLO GTI.
GTI – to od dawna znany fanom niemieckiej marki oznaczenie które przypina się małym acz szybkim hatchback -om w wielkie rodzinie VW. Polo jako jedne z najstarszych modeli w gamie marki (produkowany nieprzerwanie od 1975 r.) także ma swój odpowiednik w tej klasie.Choć w produkcji jest już najnowszy model z roku 2009 ,to auto to nadal swoim wyglądem może cieszyć oko.Szczególnie wersja po face liftingu z lat 99′-01′.Mowa o Polo z oznaczeniem fabrycznym 6N2. Auto wyposażone w motor o pojemności 1.6l 16V bez wspomagania w postaci turbo czy też kompresora osiąga moc 125KM i 158 Nm momentu obrotowego – co na rok 99′ była wartością dość dużą . Biorąc pod uwagę masę auta wynoszącą nie całe 1000kg czyni z niego naprawdę narowiste zwierzątko. Przyśpieszenie w granicach 8.7s oraz spora prędkość maksymalna w granicach 205 km/h to naprawdę dużo.Przy czym średnie spalanie wynosi około 7.2 litra choć jak wiadomo znacznie wzrasta nawet do 9,5l /100km ,gdyż tym autem nie da się jeździć spokojnie.
Jeśli chodzi o wyposażenie to może ono zaszokować nie jednego młodego kierowcę który zdecyduję się na Polo GTI. ABS,ESP,2 poduszki powietrzne ,podgrzewane siedzenia,cilmatronic ,ksenonowe reflektory to wyposażenie z aut o 2 klasy wyższych. Auto sprawia wrażenie o wiele bogatszego niż jest w rzeczywistości. Cena nie jest także wygórowana z racji wieku auta w zależności od rocznika 8-10 letniego.
Cena nie jest także wygórowana w granicach od 4000 € do 6000 €

VW Polo GTI 1.6 16V

VW Polo GTI 1.6 16V

VW Polo GTI 1.6 16V
Nie wiem jak i dlaczego ale Mercedes-Benz klasy E poprzedniej generacji w wersji T ( oznaczenie kombi dla mercedesa) wyglądał jak jedne z najgroźniejszych na świecie pająków – Czarna wdowa. Chyb za sprawą swego ponadprzeciętnego kufra o pojemności około 540 litrów czyni go największym w tej klasie pojazdów.Do tego oczywiście jak na mercedesa przystało bardzo nowocześnie i bogato wyposażone wnętrze.”Pełna” elektryka ,nawigacja,tv,a nawet solar- dach , to tylko niektóre z niekończącej się listy dodatków jakie można było wybrać w salonie z list opcji.
Wybór jednostki napędowej do wyboru jest bardzo duży.W zależność do czego auto ma być używane.Jeśli była by to jazdą na co dzień dobrym rozwiązaniem byłby któryś z diesli od E220 CDI w górę (150 KM na E-Class to trochę za mało) czyli E 270 CDI (170 KM) lub E320 CDI(200 KM) .Jeśli auto będzie używane do weekendowych wyjazdów rodzinnych mnożna rozejrzeć się za jednostkami benzynowymi z napisem Kompresorem E200 Kompresor(163 KM) lub E240(177KM) a może E350(272KM).
My postawimy naszą wdowę jako auto do podróży na weekendy i wyposażone w nowszą jednostkę a mianowicie E320 CDI(224KM) – jako ultimatum pomiędzy dobrymi osiągami a zużyciem paliwa.Połączony z jedną z technologicznych nowinek jaką była 7 biegowa automatyczna skrzynia biegów (pierwsza na świecie skrzynia o 7 przełożeniach) z bardzo mądrym nowym systemem “Kick-Down” usprawniającym sprawne przyspieszanie lub wyprzedzanie. Do tego Sport pakiet i 19 calowe felgi AMG.
Cena 19 000 € wydaję się być wysoko jak za auto z 2006 roku.Choć z drugiej strony mercedes to prestiż,niezawodność,i gwiazda na masce a to nigdy tanie było. Oczywiście bardzie oszczędnym pozostaje co prawda wersja E270 CDI czy benzynowe E200 Kompresor w granicach 12-14 tyś €. Jednak spory wydatek może zrekompensować sama myśl posiadania chyba najbardziej znanej na świcie marki produkującej auta.
Poniżej zdjęcia.

Mercedes E320 CDI T CDI 7- Gtronic

Czarna Wdowa

Mercedes E320 CDI T 7 - Gtronic
Wiadomo dla każdego fana motoryzacji te dwa słowa w języku niemieckim oznaczają swoistą sprzeczność. Sport czyli synonim auta sportowego małego niskiego (ciasnego) i piekielnie szybkiego! Limuzyna kompletne przeciwieństwo czyli duże miękkie wygodne i w większości przypadków trochę ociężałe . Ale jedna firma z prawie olimpijskim logo na masce zdawałoby się znalazła rozwiązanie. Mowa o niezwykłym Audi S8.
Z zewnątrz zwykła niczym nie wyróżniająca się z tłumu podobnych do siebie limuzyna. Z drugiej strony poczwórna końcówka wydechu może nam zdradzać że pod maska mamy do czynienia z czymś więcej niż 3 litrowym dieslem. To majstersztyk z ostatnich lat produkcji inżynierów z Ingolstadt. 5.2 litra pojemności , 10 cylindrów w układzie V i 450 KM mocy mogą robić wrażenie. I robią szczególnie na sfrustrowanych posiadaczach wszelkiej maści 911 . przyspieszenie w czasie 5.1 sekundy do setki a po 18 sekundach 200 km/h i dalej ruch pedałem gazu wciska nas w fotel. Do tego ten niesamowity metaliczny dźwięk widlastego potwora – muzyka dla uszu. I w sumie nikogo tu nie martwi spalanie około 20 litrów w ruchu miejskim przy normalnej jeździe i dochodzące do 35 litrów gdy zaczniemy szaleć.
Co do środka to jak na normalną dobrze wyposażoną limuzynę przystało od nawigacji satelitarnej przez siedzenie z wentylacja i masażem po lodówkę w tylnym podłokietniku. Nic dodać nic ująć. Oczywiście tylko cena około 40 000 € za auto z 2006 roku może być tu największą przeszkodą ,choć znajdą się ludzie którzy z pewnością zapłacą takie pieniądze ,tak samo jak znaleźli się ci którzy w salonie byli gotowi zostawić od 80 do 120 tyś € za nowy egzemplarz tej torpedy.

Audi S8 5.2 FSI

Audi S8 5.2 FSI - środek

Audi S8 5.2 FSI - tył